przez

2

Kozy Google

Kozy Google

2

Kilka lat temu niektórych prześladował stacje radiowe piosenka tubylczy, z którego zachowałem dwie linijki: „muri-ti-ar capra” i „twoja koza zdechła” (jeśli chcesz ją dać szukaj po niej piosenkarz jest Daniel Iancu). Kiedy się dowiedziałem kozy Google, moje myśli pobiegły (nawet galopowały) prosto do tej piosenki. Jeśli masz wrażenie, że mam na to ochotę działanie, to jest. Ale jedno jest pewne: Google ma kozy. Na dobre.

Goats

W naszej siedzibie głównej w Mountain View mamy kilka pól, które musimy od czasu do czasu kosić, aby usunąć chwasty i zarośla, aby zmniejszyć ryzyko pożaru. Tej wiosny zdecydowaliśmy się zastosować podejście niskoemisyjne: zamiast używać hałaśliwych kosiarek, które działają na benzynie i zanieczyszczają powietrze, wynajęliśmy kilka kóz z California Grazing, aby wykonały tę pracę za nas (nie jesteśmy “żartuję”). Pasterz przyprowadza około 200 kóz, które spędzają z nami w Google mniej więcej tydzień, jedząc trawę i jednocześnie nawożąc. Kozy są wypasane z pomocą Jen, border collie. Kosztuje nas to mniej więcej tyle samo, co koszenie, a kozy są o wiele ładniejsze niż kosiarki.

Dlatego, Google stawia na ekologię Lub Google szaleje… nadal tam (GGG!). Zastanawiam się, czy inne duże firmy pójdą za jego przykładem. Pewnie to też by oznaczało powóz konny (a raczej wózek) powrócą do mody, jeśli się nie obudzimy podatek mokre i suche.

A jednak wracając do teraźniejszości... GGG! (Lub dobra gra, Google...) :P.

.  KUPA ŚMIECHU!! Z powodu niektórych uwagi kwas o kozach Google (komentarze na temat tego, jak Google ma lub nie ma opiekując się swoimi kozami), Google odpowiedział dość szybko:

Google bardzo poważnie podchodzi do dobrego samopoczucia swoich pracowników i jesteśmy dumni, że posiadamy kulturę reagowania i dostosowywania się. Kozy koszące trawniki nie są oczywiście pełnoetatowymi pracownikami Google – ale z pewnością zareagowalibyśmy bezpośrednio na wszelkie wątpliwości dotyczące ich leczenia. Mogę potwierdzić, że podczas pobytu w Mountain View, podobnie jak innym pracownikom Google, każda koza ma prawo do bezpłatnego organicznego lunchu.

Zastanawiam się, co by zrobiły kozy, gdyby musiały PŁACIĆ wydanie ciało. Ale nie zastanawiam się, jak długo trwa ich lunch. Najprawdopodobniej tydzień. :)))

Kozy Google

Może zainteresują Cię także...

2 przemyślenia na temat “Kozy Google

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *