przez

2

Kot i jeż

Kot i jeż

2

Jeż i kot spotykają się na wąskiej drodze. Kot puszcza, ale wydaje złowrogie miauczenie, bo kolce jeża spełniły swoje zadanie. Kot patrzy znacząco na jeża, jeż śmieje się z satysfakcji i nagle przychodzi mu do głowy pomysł:
– Słuchaj, kochany Kocie (podkreśla ostatnie słowo z sarkazmem), mówię, że byłoby ciekawie być moją świnką morską (kot się wierci)...cześć! bez cienia ironii... koty również mogą spełnić tę wspaniałą rolę w rozwoju ludzkości... no wiesz, te przynęty, którymi karmią nas wróble i jabłka... Więc... ja zamiast tego będę twoim widzem. Chciwy widz…
Kot zastanawia się dwa razy i choć oferta jeża mruga do niego, coś mu nie pasuje. Szczerość nie jest cechą charakterystyczną jeża... chyba że zaskoczysz go i zapomni o zmiękczeniu kręgosłupa... (powiedzmy)
– Jesteś obserwatorem mojego stanu świnki morskiej? – zapytała Matza, kręcąc nosem.
– Widz twoich przejawów w ogóle, odpowiedział jeż, patrząc na nią niemal łagodnie.
– Cóż, w takim razie wygrałeś podwójnie. Im więcej występów robisz, tym więcej notatek robisz i umieszczasz w swoich aktach.
– Zrozumiałem, że trzeba trenować do mistrzostw w ostrzeniu gherutze z tyłu fotela i czerwonymi frędzlami przy stole. Zwykły widz byłby dla ciebie bezużyteczny. Ale nie możesz mnie pokonać. A potem... kto jeszcze tak jak ja rozumie twoje dziwactwa?!... na dodatek dam ci odpowiedź... więc wygrałeś podwójnie (przynajmniej!), powiedział jeż jako ostatni argument, biorąc kota ze środka i niosąc go w stronę sceny (odpowiednio stołu w jadalni) “sekcja”).

Kot i jeż

Może zainteresują Cię także...

W miłości i poza nią

Piosenka, która całkowicie mnie pochłonęła. Nie żeby mi się to bardzo podobało, ale dlatego, że za każdym razem, gdy słyszałem to w stacjach radiowych, było to na końcu i...
Kontynuuj czytanie

2 przemyślenia na temat “Kot i jeż

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *